ks. Jan Westfal (9.03.1935 - 24.10.1999)

* 09.03.1935 +24.10.1999

Dnia 24 października 1999 r. w wypadku samochodowym, w drodze z sanktuarium maryjnego w Ngome, zginał ks. Jan Westfal.

PożegnaliÅ›my KapÅ‚ana, WspóÅ‚brata, Przyjaciela.

Każda Å›mierć jest wielkim przeżyciem dla tych, którzy pozostawieni na ciÄ…gle trwajÄ…cej pielgrzymce życia, w nadziei Ewangelii, pragnÄ… odna­leźć pocieszenie, motywacje codziennych zmagaÅ„. Nasze zapatrzenie w „dzisiaj" przestaje mieć znaczenie - plany, oczekiwania, jak baÅ„ka myd­lana rozbryzgujÄ… siÄ™ w zetkniÄ™ciu z rzeczywistoÅ›ciÄ… Å›mierci.

Jak nieznoÅ›ny robak, nasze sumienia przeszywane sÄ… refleksyjnymi pytaniami; czy miaÅ‚em odwagÄ™ ukazać swojÄ… radość z obecnoÅ›ci osoby, która już nigdy nie zasiÄ…dzie ze mnÄ… do stoÅ‚u, nie zÅ‚oży rÄ…k w modlitew­nym geÅ›cie? Przeróżne chwile, przeżycia czasami gorzkie, czyniÄ… nas Å›le­pymi na dobroć kapÅ‚ana, na jego specjalnÄ…, przekraczajÄ…cÄ… granice czÅ‚o­wieczeÅ„stwa, łączność z Panem, a teraz już jest za późno, już nie można powiedzieć „przepraszam", „dziÄ™kujÄ™".

Ks. Jan spÄ™dziÅ‚ na emigracyjnej drodze 43 lata, przemierzyÅ‚ cztery kontynenty, przekazywaÅ‚ nie tylko SÅ‚owo Ewangelii ale, jak Å›w. PaweÅ‚ po­wiedziaÅ‚ w LiÅ›cie do Tesaloniczan „zÅ‚ożyÅ‚ w ich rÄ™ce caÅ‚e swoje życie".

PożegnaliÅ›my KapÅ‚ana, WspóÅ‚brata, Przyjaciela.

On odszedÅ‚, my dalej jesteÅ›my wplatani w wir codziennych zmagaÅ„. Niech jego Å›mierć nie bÄ™dzie tylko tragicznym zrzÄ…dzeniem losu, niech wzbudzi w nas odrobinÄ™ refleksji, przywróci wartość prawdziwego piÄ™k­na sÅ‚użby tych, którzy do koÅ„ca ofiarowujÄ… swoje życie na drogach emi­gracyjnej tuÅ‚aczki. Nie pozwólmy naszemu sumieniu woÅ‚ać z głębi nasze­go jestestwa, że jest za późno na wyÅ‚uskanie wartoÅ›ci nawet w tych, któ­rych nie akceptujemy.

Ks. Jan Westfal, ur. 9 marca 1935 r. w Przysieczynie koÅ‚o WÄ…growca, w 1951 r. wstÄ…piÅ‚ do Niższego Seminarium w ZiÄ™bicach. Po likwidacji se­minarium wstÄ…piÅ‚ do nowicjatu. ÅšwiÄ™cenia kapÅ‚aÅ„skie otrzymaÅ‚ w 1963 r. z rÄ…k ks. abpa A. Baraniaka.

PracowaÅ‚ na Pomorzu Zachodnim w Bielicach. W 1965 r. wyjechaÅ‚ do Brazylii, po roku przeniesiony zostaÅ‚ do Australii. Tam pracowaÅ‚ w Mayfield, potem w Nowej Zelandii. W 1983 r. przyjechaÅ‚ do RPA, gdzie pra­cowaÅ‚ w Vanderbijlpark, Cape Town, Durbanie i ostatnio w Pretorii. „Ma­my nadziejÄ™, że Matka NajÅ›wiÄ™tsza, którÄ… kochaÅ‚ i do której sanktuarium w Ngome ostatni raz skierowaÅ‚ swoje kroki przed Å›mierciÄ…, zaprowadzi go przed tron Ojca Niebieskiego".

UroczystoÅ›ci pogrzebowe odbyÅ‚y siÄ™ w koÅ›ciele pod wezwaniem Nie­pokalanego PoczÄ™cia NajÅ›wiÄ™tszej Maryi Panny w Pretorii, gdzie ks. Jan przez sześć lat sprawowaÅ‚ posÅ‚ugÄ™ duszpasterskÄ…. Uroczystej Mszy Å›w., koncelebrowanej przez 23 księży, przewodniczyÅ‚ arcybiskup z Pretorii ks. George Daniel. Liturgia sprawowana byÅ‚a w jÄ™zyku polskim i angielskim. Wyrazem przywiÄ…zania do swego duszpasterza byÅ‚a niezliczona ilość kwiatów, które za życia ks. Jana tak bardzo przez niego byÅ‚y lubiane. Od­czytane zostaÅ‚y listy kondolencyjne, które dotarÅ‚y do nas niemalże z caÅ‚e­go Å›wiata. Po zakoÅ„czonej liturgii w żaÅ‚obnym korowodzie przewieźliÅ›my ciaÅ‚o KapÅ‚ana na cmentarz w Johannesburgu, na polskÄ… dziaÅ‚kÄ™, koÅ‚o gro­bu wspóÅ‚brata z Towarzystwa Chrystusowego ks. StanisÅ‚awa Maruta, gdzie wspólnie bÄ™dÄ… oczekiwali ciaÅ‚a zmartwychwstania.

Bóg, w dobroci swojej, na koniec uroczystoÅ›ci sam zechciaÅ‚ poÅ›wiÄ™­cić nowo wykopany grób, zsyÅ‚ajÄ…c swoje bÅ‚ogosÅ‚awieÅ„stwo w formie dla nas tak bardzo wyczekiwanego deszczu. Po zakoÅ„czonym obrzÄ™dzie po­grzebowym zebrani mogli siÄ™ udać do sali parafialnej polskiego oÅ›rodka duszpasterskiego na Norwood w Johannesburgu, gdzie czekaÅ‚ wspaniale przygotowany poczÄ™stunek.

W imieniu Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii chciaÅ‚bym wyra­zić gorÄ…ce podziÄ™kowania przede wszystkim, Bogu samemu, za osobÄ™ ks. Jana. Jego pogodna osobowość, kapÅ‚aÅ„skie doÅ›wiadczenie, byÅ‚y tak bar­dzo pomocne na drogach naszego emigracyjnego duszpasterstwa.

Specjalne podziÄ™kowanie kierujÄ™ w stronÄ™ ks. arcybiskupa George'a Prancisa Daniela za Jego prawdziwie ojcowskÄ… troskÄ™ o sprawy naszej Po­lonii. Bardzo czÄ™sto ks. Jan wyrażaÅ‚ swój podziw dla głębokiej duchowoÅ›­ci Ojca archidiecezji pretoriaÅ„skiej.

Wszystkim zebranym wokóÅ‚ oÅ‚tarza kapÅ‚anom, których obecność jest wyrazem braterskiej wiÄ™zi skÅ‚adam - i wam, kochani parafianie - którym ks. Jan sÅ‚użyÅ‚, gÅ‚oszÄ…c Chrystusowe SÅ‚owo, udzielajÄ…c sakramentów Å›wiÄ™­tych, dzielÄ…c siÄ™ swoim, kapÅ‚aÅ„skim życiem do koÅ„ca - Bóg zapÅ‚ać!

ks. Bogdan Wilkaniec TChr

Wieczorem 26 października 1999 r. dotarÅ‚a do Poznania wiadomość z PoÅ‚udniowej Afryki o tragicznej Å›mierci ksiÄ™dza Jana, który zginÄ…Å‚ w niedzielÄ™ 24 października 1999 roku w wypadku samochodowym. Ks. Jan powracaÅ‚ z sanktuarium maryjnego Ngome w bardzo zÅ‚ych warun­kach atmosferycznych, byÅ‚ ulewny deszcz i mgÅ‚a, a samochód wpadÅ‚ w Å›miertelny dla kierowcy poÅ›lizg. Dwa lata wczeÅ›niej w tym samym miesiÄ…cu, 31 października, zmarÅ‚ w Puszczykowie rodzony brat ksiÄ™dza Jana, brat zakonny BolesÅ‚aw. Obydwaj bracia prowadzili licznÄ… korespon­dencjÄ™, a brat BolesÅ‚aw przepisywaÅ‚ listy ksiÄ™dza Jana i rozsyÅ‚aÅ‚ wÅ›ród caÅ‚ej rodziny.

Ks. Jan Westfal urodziÅ‚ siÄ™ 9 marca 1935 roku w Przysieczynie pow. WÄ…growiec, syn Teofila i Pelagii ze StróżyÅ„skich. Po ukoÅ„czeniu szkoÅ‚y podstawowej wstÄ…piÅ‚ we wrzeÅ›niu 1951 roku do Niższego Seminarium Towarzystwa Chrystusowego w ZiÄ™bicach. NastÄ™pnie po wstÄ…pieniu do Towarzystwa Chrystusowego rozpoczÄ…Å‚ w 1952 roku w Bydgoszczy kano­niczny nowicjat, ukoÅ„czony profesjÄ… zakonnÄ… w 1954 roku. ProfesjÄ™ do­zgonnÄ… zÅ‚ożyÅ‚ 8 wrzeÅ›nia 1960 roku w Poznaniu. W 1957 roku rozpoczÄ…Å‚ dwuletnie studia filozoficzne, a nastÄ™pnie czteroletnie studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego w Po­znaniu. ÅšwiÄ™cenia kapÅ‚aÅ„skie przyjÄ…Å‚ z rÄ…k ks. abpa Antoniego Baraniaka: subdiakonat 17 marca 1962, diakonat 27 maja 1962 i prezbiterat 26 maja 1963 roku w Poznaniu.

Po Å›wiÄ™ceniach przez rok byÅ‚ pomocnikiem duszpasterskim, a przez nastÄ™pny rok katecheta w Bielicach na Pomorzu Zachodnim. Po zaÅ‚atwie­niu wszystkich formalnoÅ›ci w grudniu 1965 roku wyjechaÅ‚ do pracy po­lonijnej do Brazylii. Po roku pracy w Rio de Janeiro i innych skupiskach Polaków ks. Jan zostaÅ‚ skierowany do pracy duszpasterskiej w Australii.

W Australii pracowaÅ‚ wÅ›ród naszych rodaków m.in. w Mayfield. W 1971 roku zostaÅ‚ mianowany I radnym i zastÄ™pcÄ… wiceprowincjaÅ‚a Aus­tralii. Po kilku latach pracy w Australii wyjechaÅ‚ do Polaków do Wellington w Nowej Zelandii.

W 1983 roku powstaÅ‚a konieczność wyjazdu do pracy polonijnej do RPA. KsiÄ…dz Jan nie wahaÅ‚ siÄ™ i 14 lutego 1983 roku podjÄ…Å‚ tam obowiÄ…z­ki duszpasterskie. PracowaÅ‚ w Vanderbijlpark, Cape Town, Durbanie i os­tatnio w Pretorii.

Na wszystkich placówkach polonijnych wszczepiaÅ‚ naszym rodakom umiÅ‚owanie Ojczyzny i szczerÄ… radość ducha. UczyÅ‚ dziÄ™kowania za wszystko dobremu Bogu. W listach pisanych do brata podkreÅ›laÅ‚, że sam też musi spÅ‚acać Bogu wielki dÅ‚ug za dobro, które od Niego otrzymaÅ‚. W 1992 roku pisaÅ‚: „... wiara i nadzieja prowadzÄ… nas niezawodnie do ce­lu podróży, gdzie sÅ‚oÅ„ce już nie zachodzi".

Cel tej podróży już siÄ™ wypeÅ‚niÅ‚ w czasie powrotu z sanktuarium maryj­nego w Ngome, do którego skierowaÅ‚ swoje ostatnie kroki przed Å›mierciÄ….

UroczystoÅ›ci pogrzebowe odbyÅ‚y siÄ™ równolegle w Poznaniu i Preto­rii. W Pretorii uroczystoÅ›ciom pogrzebowym przewodniczyÅ‚ ks. abp z Pretorii George Daniel z udziaÅ‚em naszych wspóÅ‚braci i miejscowych księży, a liturgia sprawowana byÅ‚a w jÄ™zyku polskim i angielskim. NastÄ™p­nie ciaÅ‚o ksiÄ™dza Jana zostaÅ‚o przewiezione na polskÄ… dziaÅ‚kÄ™ cmentarza w Johannesburgu, gdzie spoczÄ…Å‚ obok swego wspóÅ‚brata ks. StanisÅ‚awa Maruta. Jak podkreÅ›liÅ‚ ks. Bogdan Wilkaniec, Bóg sam poÅ›wiÄ™ciÅ‚ nowo wykopany grób, gdyż w tym czasie spadÅ‚ dÅ‚ugo oczekiwany deszcz.

W Domu GÅ‚ównym w Poznaniu uroczystoÅ›ci pogrzebowe rozpoczęły siÄ™ MszÄ… Å›w. koncelebrowanÄ… przez licznych wspóÅ‚braci, której przewod­niczyÅ‚ przeÅ‚ożony generalny ks. Tadeusz Winnicki, a homiliÄ™ wygÅ‚osiÅ‚ ko­lega kursowy, wikariusz generalny ks. Antoni Klein. We Mszy Å›w. obok wspóÅ‚braci liczny udziaÅ‚ wzięła rodzina zmarÅ‚ego ksiÄ™dza Jana.

Dobry Jezu, a nasz Panie, daj Mu wieczne spoczywanie!


 


Dodano: 2009-12-19 | aktualizowano: 2010-02-18 01:05:54 | odsłon: 213

ks. Bernard Kołodziej TChr